Mamy uzasadnione podejrzenie, że jeszcze chwila i cała rodzina Krzysztofa Kamińskiego – byłego bramkarza Ruchu, który w styczniu został zawodnikiem Jubilo Iwata – może zacząć jeść pałeczkami i nosić śmieszne breloczki z Pokemonami, jak każdy Azjata. Żarty żartami, ale liczba Polaków w japońskiej piłce rośnie – mamy już nie jednego, a dwóch. Co więcej, są braćmi.