Jakiej, kurwa, pokory?!
Ruch go promował? Sam się promował. Grał tam w piłkę na dobrym poziomie i to zaprocentowało. Tak, że pojechał do Japonii zarabiać dobre pieniądze.
Wdzięczny za co? Za to, że mu nie płacili?
Charakter... Idź do pracy i niech ci szef nie płaci. Odejdziesz? Nie, ty byś charakter pokazał i zapieprzał za darmo.
Ruch, Górnik i wszystkie te kluby, które są nie wypłacalne i organizacyjnie w średniowieczy - patologia, kotwica, która trzyma ten piękny sport w Polsce blisko dna.