No i zostałem Fu-chan. smile. Napiłem się w piąteczek z Japończykami i Japonkami z korpo. Ich opinia o Polsce mocno podskoczyła w górę - nadrabiam straty po Komorowskim i Kozieju: ) Jeden z moich towarzyszy do kieliszka powiedział, że jego dziadek o mały włos nie został kamikaze - ale wojna się skończyła zanim miał okazję zostać wysłany z samobójczą misją.