Ale ten wybór tak naprawdę nie ma dużego znaczenia? Bo chyba słusznie zakładam, że mając bardzo krótki czas na przygotowania przed turniejem, będzie się pan i tak trzymał czternastki, która grała w reprezentacji w sezonie reprezentacyjnym 2015?
- Ma pani rację, czas przygotowań jest zdecydowanie za krótki na to, żebym mógł wkomponować w zespół wielu nowych zawodników albo robił eksperymenty. Ci, którzy byli w reprezentacji już wcześniej, mają opanowane nasze systemy gry, a do tego - co jest bardzo ważne - stanowią pewną zgraną grupę, która się lubi i szanuje. Zmiany w składzie zawsze wpływają na atmosferę w zespole. Zakładam również, że niektórzy z moich siatkarzy będą mocno zmęczeni w Spale, bo liga jest intensywna i nie będziemy w stanie trenować 3 godziny dziennie, codziennie. A to jest niezbędne, żeby ewentualni nowi zawodnicy wdrożyli się do systemów i wkomponowali w drużynę. No i przy dużej liczbie nowych siatkarzy pojawia się taki kłopot, że trzeba z nimi sporo pracować indywidualnie, a wtedy jest mniej czasu na pracę zespołową.